Babska załoga odcinek 16!

kobieta_angel2


Odcinek 16
Vera wyjęła z torebki chusteczkę i delikatnie otarła łzy.
-Muszę to wszystko przemyśleć, ale nie teraz dajmy szansę innym na przeżycie największego koszmaru życia.- uśmiechnęła się przez łzy.
-Ale…- Zack próbował coś powiedzieć, ale Vera przerwała mu mocnym głosem
-Zamknij się! Nic już nie mów. Powiedziałam, że teraz kolej innych, więc nie wracaj do nas.
Wydawała mi się zupełnie innym człowiekiem. Twardsza niż kiedyś, odporniejsza, a może po prostu wściekła i rozczarowana. Starała się nie spoglądać na Zacka, a kiedy już jej nieposłuszne oczy kierowały się na niego wbijały w jego ciało tysiące sztyletów.  Tak, była wściekła na tego faceta, w którym się zakochała. Myślała, że Bóg zlitował się nad nią i dal jej jeszcze jedną szansę, a tu taka wpadka.
-Może teraz ja?- Michael był widocznie podekscytowany.
-Daj szanse kobietom. Mary może ty chcesz komuś zadać pytanie?- Matthews uśmiechnął się do niej szczerze
-Dobrze, może ty Betty odpowiesz na moje pytanie?- Mary zarumieniła się delikatnie.
-Pewnie, że odpowiem. – odparłam, ale w duchu zastanawiałam się czego Mery może chcieć się o mnie dowiedzieć. Przecież wiedziała o mnie chyba wszystko.
-Więc powiedz mi Betty, dlaczego nie szukasz faceta dla siebie? Próbujesz nas swatać i szukasz mężczyzn, którzy byliby odpowiedni, ale dla siebie wciąż nikogo nie znalazłaś.
-Dlaczego? Dobre pytanie. – zaskoczyła mnie nieco, ale nie dałam po sobie poznać, że jestem nieco zmieszana.
-Kochałaś kiedyś Zacka prawdziwą miłością? Byłaś z nim szczęśliwa?- Mery znów zadała pytania tym razem dużo bardziej poruszające moją duszę.
-Myślę, że go kochałam na swój sposób. Był moim pierwszym facetemi było mi z nim dobrze, ale…- sama nie wiem, dlaczego powiedziałam, „ale”. Widocznie gdzieś w środku czułam, że Zack nie był mi przeznaczony, choć jego odejście mnie rozbiło na kawałki.
-Ale, co?- Mery ciągnęła mnie za język, co było nie w jej stylu. Zawsze uważałam, że to ona jest mi najbliższa ze wszystkich dziewczyn i nie wiem, dlaczego dziś zapragnęła wyciągać ode mnie zwierzenia. Na pewno wiedziała, że czuję się źle w tej zbyt intymnej sytuacji.
-Ale gdzieś w głębi czułam, że nie jesteśmy sobie przeznaczeni i chyba jeszcze nie spotkałam osoby, z którą mogłabym spędzić resztę życia no chyba, że ciebie Mery.- uśmiechnęłam się do niej, jednak Mery się nie uśmiechała. Była poważna, zamyślona i głęboko wpatrzona w moje oczy. Byłam szczerze zaskoczona jej reakcją. Chciałam tylko zażartować, ale widocznie Mery inaczej odczytała moje słowa.
-Nie chciałam cię obrazić. Mery to miał być tylko żart.- sprostowałam, kiedy Mery wciąż przyglądała mi się badawczo.
-Nie obraziłaś Betty. Ja tylko myślałam, że… że ty tak na poważnie.- Mery zawstydzona opuściła wzrok.
-Nie bardzo rozumiem?- teraz ja przyglądałam się jej badawczo. Nie wiem, o co jej mogło chodzić. Albo wiem, ale nie chcę tej myśli do siebie dopuścić.
Wszyscy wokół nas przyglądali się tej sytuacji ze skupieniem. Szeroko otwarte oczy świadczyły o tym, że nie tylko ja domyśliłam się, o co chodziło Mery.
-Mery czy teraz ja mogę zadać ci pytanie? – spojrzałam na nią próbując wyczuć jej stan.
Mery tylko delikatnie skinęła głową.
-Czy ty chciałabyś mi powiedzieć o czymś ważnym? Czy ty… czy jesteś…? No wiesz? Czy ty się we mnie zakochałaś?- wyrzuciłam w końcu słowa, które tak ciężko przechodziły przez moje gardło.
Mery zmieszała się nieco słysząc moje słowa, po czym podniosła do góry głowę stając się pewną siebie. Widziałam w jej oczach determinację i chęć pozbycia się ciężaru.
-Tak Betty! Kocham cię od dawna, tylko bałam się, ze jeśli się przyznam odrzucisz mnie i już nie będę mogła przebywać z tobą. Ale teraz to już nie ważne. Musiałam w końcu ci o tym powiedzieć, bo ta tajemnica zżera mnie od środka.- Mery oddychała głęboko, chwytając każdy powiew powietrza.
Byłam w szoku, słuchałam jej jak zaklęta i nie mogłam uwierzyć w jej słowa.
-Kiedy zostawił mnie Steven- ciągnęła Mery- Nie mogłam się pozbierać. To głównie dzięki twojej opiece stanęłam na nogi i wtedy tez zrozumiałam, że tak musiało być żebym odnalazła siebie.  Wiem, wam wszystkim wydaje się to chore. Jak można kochać kobietę? Jak można, co noc śnic o kimś tej samej płci? Ja tego też nie rozumiem, ale tak czuję. Próbowałam to zmienić, próbowałam znaleźć sobie mężczyznę, przy którym czułabym to samo, co przy tobie Bet, ale nie udało się. To chyba miłość. Nie bardzo mamy wpływ na to, co czuje nasze serce, choć buntujemy się i próbujemy zastąpić je rozumem. Wiem, że teraz się ode mnie odsuniesz i pewnie nie zrozumiesz tego, co czuję, ale uwierz to szczere.

-Mery mylisz się! Ja bardzo dobrze wiem, co czujesz.- spojrzałam na nią załzawionymi oczyma. Ta kobieta otwarła swoją duszę nie zważając na obserwujących ją ludzi. Nie mogłam pozostać na to obojętna.

Komentarz do „Babska załoga odcinek 16!

  1. I love your blog.. very nice colors & theme. Did you make
    this website yourself or did you hire someone to do it for you?

    Plz respond as I’m looking to construct my own blog and would like
    to find out where u got this from. thank you

Comments are closed.